"Światło między oceanami" - czy warto?

„Światło między oceanami” – czy warto?

Warto Przeczytać

Są książki ciekawe i nieciekawe – to bardzo prosty podział. Nawet małe dzieci potrafią stwierdzić czy coś jest „fajne” czy „niefajne”.

„Światło między oceanami” – czy warto?

 

Okazuje się jednak, że nawet Ci, którzy czytają nałogowo i czerpię z tego ogromną radość, nie zawsze potrafią zaklasyfikować książkę prawidłowo. Po przeczytania powieści wciaż nie jestem w stanie powiedzieć o niej czy definitywnie mi się podobała czy zdecydowanie nie skradła mojego serca. Zostaje mi tylko stwierdzić, że jest to utwór wzbudzający mieszane uczucia.

M. L. Stedman napisała powieść, która jest określana jako poruszająca. Opowiada historię pary, która przeżywa ciężkie chwile spowodowane podjętą decyzją. Znawcy mówią, że treść pokazuje „złe wybory dobrych ludzi”. Moim zdaniem jest to chyba jednak powieść o nieprzemyślanych wyborach zrozpaczonych ludzi. Co prawda dobrych, ale jednak zdruzgotanych i skrzywdzonych przez los. Książka, którą posiadam ma 430 stron. Przez pierwsze 77 stron miałam ochotę odrzucić te bazgroły w kąt.

Byłam znudzona i nie potrafiłam zrozumieć sensu wszystkich słów. Brało się to z tego powodu, że początkowe sześć rozdziałów to dużo opisów pracy latarnika, która mnie niestety nie zaciekawiła. Fachowe wyrażenia jak „okular”, „soczewka” czy „pryzmat” nijako działały na moją wyobraźnie i nie byłam w stanie wyobrazić sobie tego co naprawdę musi robić główny bohater. Moim zdaniem niektórzy będą mieli ciężko pojąć jak odbywa się każda czynność po kolei. Jednak gdy przebrnęłam przez te nieszczęsne 77 stron, książka zaczęła mnie wciągać i coraz bardziej zaczynały interesować mnie losy bohaterów.

Z momentem zamieszkania razem głównych bohaterów nie mogłam się oderwać od czytania. Autorka więcej opisów poświęca męskiemu bohaterowi czyli Tomowi Sherbourne więc tym samym, wiemy o nim zdecydowanie więcej i łatwej jest nam ocenić jego postępowanie niż jego żony Isabel. Przekazane są nam jego uczucia i myśli, a Isabel przedstawiona jest z punktu widzenia bohaterów książki. Daje nam to niepełny obraz kobiety jednak wystarczający aby móc stwierdzić, że los jej nie oszczędził, a ona sama doskonale o tym wie i jest z tego powodu zrozpaczona. Straciła trójkę dzieci, sama je pochowała. Wiele matek zrozumie więc postępowanie tej młodej dziewczyny. Nie chcąc zdradzać zbyt wielu szczegółów fabuły mogę jedynie powiedzieć, że opisanemu małżeństwu zabrakło rozmowy. Decyzja jaką podjęli była niezbyt przemyślana a jedynie wybłagana przez Isabel, która w tamtym momencie nie myślała trzeźwo. Dalsze losy bohaterów są opisane w ciekawy sposób i wzbudzają wiele emocji. Zależnie od opisywanych sytuacji u mnie pojawiła się radość, smutek, żal, złość i przerażenie. Taka gama uczuć potwierdza, że książka jest napisana bardzo czytelnym językiem, który pozwala wczuć się w sytuację. Zakończenie odrobinę mnie zawiodło, ale jest to zdecydowanie indywidualna sprawa, ponieważ każdy może pragnąć przeczytać odrobinę inna historię.

Cała książka oceniana jest przeze mnie na 5+. Gdybym miała kupić ją ponownie to zrobiłabym to i na pewno jeszcze nie raz sięgnę po nią aby znów znaleźć się w świecie bohaterów z wyspy Janus Rock. Powieść jest warta swojej ceny, a autorka M. L. Stedman wzorowo zbudowała napięcie. Polecam wszystkim lubiącym czytać.

Zobacz również serwis Patryk Vega

Daj ocenę (5 / 1)

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Doradca GSM Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o